filmy.aeri.pl | wygracie.pl | komorki.aeri.pl | twoje-fankluby.pl | w2o.pl
w2o logo
o
Trwa ładowanie...
Profil
avator

mariza

opis:
Ocena: 0Ilość ocen: 0
36 dni temuOstatnio na stronie:
Znajomi
znajomych, wszyscy
Ulubione profile
0 ulubionych, wszyscy
reklama
Album
Brak
0 zdjęć, wszystkie
Blog
Brak
0 wspisów na blogu, wszystkie
Ulubione filmy
Brak
0 ulubionych filmów, wszystkie
Ulubione osoby
Brak
0 ulubionych osób, wszyscy
Recenzje
,,Piknik pod wiszącą skałą” to film powstały w 1967 roku na kanwie powieści Joan Lindsay , pod tym samym tytułem.Ta niesamowicie zwiewna i romantyczna adapatacja wciąga nas w nurt niokiełznanej, dzikiej przyrody, przyciaga widokiem pięknych, niewinnych, dobrze wychowanych dziewcząt a zatrzymuje atmosferą grozy i tajemniczości.

Australijski reżyser Peter Weir filmem tym osiągnął sukces na skalę światową. ,,Piknik pod wiszącą skałą” ukazał się w roku 1975, czyli w cztery lata po filmowym debiucie reżysera ,,Ostatniej fali” . Mało kto spodziewał się, że w ciągu kilku lat ze współtwórcy czarnej komedii Weir przeobrazi się w naczelnego przedstawiciela pokolenia australijskiej nowej fali.

Autor zdjęć, które możnaby sprzedawać jako pocztówki na wernisażach to Russell Boyd. Fotosy tego australijskiego filmowca, tchną świeżością i soczystością, być może dlatego, że dla Boyda praca przy ,,Pikniku pod wiszącą skałą” była pierwszym poważnym doświadczeniem w sferze iluzjonu. Aliści nie można w tym miejscu nie uznac misyjnego działania telewizji, kto wie jaki byłby kształt tej ekranizacji, gdyby nie fakt, iż Russel Boyd i scenarzysta Cliff Green spotkali się na planie serialu telewizyjnego pod tytułem : ,,Spoiler”. Green oparł scenariusz na podstwie bestsellerowej powieści. Podjęcie się tego niebywale trudnego wyzwania zostało docenione przez amerykańskich krytyków, którzy nominowali Cliffa do nagrody za najlepszy scenariusz. Ostatecznie scenarzysta, żadnej nagrody za film ten nie zdobył, być może dla tego, iż debataa o ewentualnych mankamentach ,,Pikniku pod wiszącą skałą” toczyła się wyłącznie o to, że scenariusz odszedł za daleko od pierwowzoru, lub zbyt mocno jest do niego przywiązany i tworzy dokument, zamiast fabularyzować. Moim zdaniem Green bardzo dobrze wywiązał się z powierzonego mu zadania, a rozgorzała nad scenariuszem debata była wynikiem świetnego zabiegu, który dał złudzenie tego, iż cała rzecz miała miejsce naprawdę.

Bohaterkami filmu są dziewczęta z elitarnej szkoły Appleyard College. Akcja toczy się na terenie australijskiego stanu Wiktoria w dniu św. Walentego w 1900 roku. Wytchnieniem od nauki w tym świątecznym dniu ma być wycieczka pod wiszącą skałę. Czraujące dziewczęta spowite w białe suknie lekko stąpają po zielonej trawie, dojrzałe grono pedagogiczne pilnuje dziewcząt wygrzewając się jednocześnie w pełnym słońcu. Dla uczczenia walentynek zgromadzeni jedzą lukrowany prześliczny, różowy tort...

Tej sielankowej atmosferze dopomogli Bruce Smeaton i Gheorghe Zamfir, którzy stworzyli ścieżkę dźwiękową do filmu, kojący dźwięk fletni pana i poetyckie nutki na moment zamieniają się w niepokojący ton głosu męźczyzny, jednego z niewielu w rejonie skały. Oznajmia on, iż stanął mu zegarek...Nikt ze zgromadzonych nie wie jeszcze jakie inne tajemnice kryje w sobie wisząca skała. Cztery podobne do lasu i wiatru dziewczęta za zgodą nauczycielek poszły przyjrzeć się z blisk temu wulkanicznemu tworowi. Trudno nie wspomnieć tutaj o zjawiskowo pięknej Anne Louise Lambert , filmowej Mirandzie, która wygląda jak naprawdę jak ,,Wenus Boticellego”. Wdzięku i powabu nie brakuje także Karen Robson, która gra niewdzięczną Irmę, Jane Vallis, która jest przedstwicielką potęgi ludzkiego umysłu, co udowadnia osiągając ponadprzeciętne wyniki w nauce. Im bliżej są skały tym bardziej ciasne stają się koronkowe kapelusze, śnieżnobiałe pończochy tak starannie dobrane przez Davida Coppinga i Judith Dorsman . Dziewczęta zbliżają się do tajemnicy, która tylko pozornie nie stanowi rozwiązania.

Wiele pobocznych, inrygujących wątków mających stanowić tło dla głównego tematu, staje sie jego integralną częścią. Różnorodność środków filmowego wyrazu, zbliżenia, oddalenia, kamer ,,z ręki”, sekwencje okraszone wyborną muzyką, a wreszcie temat główny i wątki poboczne wszystko to w filmie Weira ma swoje miejsce, a doskonałość owych elementów, która poniekąd wynika z ich uniwersalności polega na tym, że każdy pojedynczy element

z kolejnym tworzy nowatorskie połączenie, doskonałe na tyle, że widz ma wrażenie jakby istniało ono od prawieków, a jego składowe nie mogły bez siebie istnieć.

Niewiele jest filmów tak delikatnych, onirycznych a jednocześnie symbolicznych, zwracających przy tym uwagę na obyczajowość .,,Piknik pod wiszącą skałą” w absolutnie subtelnej formie poprzez zawoalowane słowa, gsety i obrazy ukazuje seksualność, człowieka, a w reszcie Wszechświat, jego założenia i prawa, które nim rządzą.

Film ten, uważam za jeden najlepszych w historii światowego kina. Choć zapewne wielu zapomni, że to arcydzieło stanowiło przełom obyczajowy i ma na swoim koncie statuetkę Saturna, nagrodę BAFTA oraz wiele nominacji do prestiżowych nagród filmowych, to każdy, kto obejrzy film doceni kunsztowność jego formy oraz uniwersalność treści, którą twórcy wzbogacili o liczne konteksty i odniesienia.

3 recenzji, wszystkie
Ranking filmów
1 ocenionych filmów, wszystkie
Biografie
Julian Antonicz wł. Julian Józef Antoniszczak urodził się 8 listopada 1941 w Nowym Sączu. Już we wczesnej młodości wraz ze swoim o sześć lat starszym bratem Ryszardem wsiąkneli w świat iluzjonu, uczęszczając na seanse kinowe. Nie mniej interesowała go muzyka, chodził podstawowej i średniej szkoły muzycznej. Pasja muzyczna nie przyćmiła jednak zapału Julka do tworzenia różnorodnych kinotechnicznych wynalazków, uzewnętrzniało się to w studiowaniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, której Julian jednak nie skończył. W 1960 nie rozpoczął jednak studiów filmowych, a plastyczne. Niezwykłe szczęście spotkało Antoniszczaka, ponieważ wlaśnie na tym wydziale wykładał znany z łamania konwencji i eksperymentów pedagog Kazimierz Urbański, który w dużej mierze wpłynął na późniejszą twórczość reżysera. To właśnie m.in. z Urbańskim, Janem Januarym Janczakiem i Ryszardem Czekałą ,,Bareja polskiej animacji’’ stworzył w roku 1966 Studio Filmów Animowanych. Rok póżniej Julian za pomocą techniki non camerowej zrealizował swój debiut pod tytułem ,,Fobia”. Eksperymentalne technika młodego reżyera spodobała się w Oberhausen, gdzie Antoniszczak zdobył wyróżnienie specjalne jury FICC. W roku 1969 powstaje film kombinowany - aktorsko-animowany ,,W szponach sexu”, którego niestety szeroka publiczność nie miała okazji zobaczyć, ponieważ pracownicy kin, w trosce o moralnoś widzów palili kopie. Techniką filmu wycinankowego powstaje kolejna animacja pt. : ,,Jak nauka wyszła z lasu” – film został doceniony za wybitne walory edukacyjne na dziecięcym festiwalu filmowym w Poznaniu. W podobnej tematyce powstaje kolejny film Antoniszczaka, oparty na napisanym przez niego opowiadaniu pod niezwykle długim tytułem ,,Jak to się dzieje pyta Agnisia, ze na ekranie widzimy misia.” Rok później powstaje film o niemniej zabawnym tytule : ,,Jak działa jamniczek”. Ten animowany instruktaż zdobył uznanie zarówno w Polsce jak i na świecie, o czym świadczyć mogą nagrody; brązowy lajkonik na OFFK Kraków, srebrny feniks na OFP w Katowicach, zagraniczna nagroda Ewangelicznego Centrum Filmowego w Mannheim W roku 1972 powstaje film ,,Tysiąc i jeden drobiazgów” do którego Antonisz sam skomponował muzykę. Rok póżniej powstały ,,Strach na lachy”, w których Julian wykorzystał tym razem technikę lalkową. W tym samym roku powstal film ,,...Te wspaniałe bąbelki, w tych pulsujących limfocytach” który dotykał problemu nikotyzowania się. W tej animacji Antonisz posługuje się techniką wprowadzania za pomocą strzykawki, pipety czy oliwiarki na taśmę filmową farb,tuszu, oliwy i kleju. W 1974 roku powstaje ,,Kilka praktycznych sosobów na przedłużenie sobie życia”,które zyskują wyróznienie specjalne jury na MFFK w Oberhausen. Rok później na ekrany wchodzi ,,Film o sztuce... (biurowej)”, podczas którego tworzenia asystuje mu Danuta Zadrzyńska, prywatnie żona reżysera. Rok 1977 to czas przełomowy,zarówno dla Antoniszczaka, jak i całej polskiej animacji.Od tego momentu reżyser będzie wyłącznie tworzył filmy non-camerowe. Tą techniką stworzył ,,Słońce – film bez kamery” do którego sam reżyser skomponował muzykę, scenariusz i scenografię. W roku 1978 powstają filmy: ,,Co widzimy po zamknięciu oczu i zatkaniu sobie uszu. Film noncamerowy” oraz egzysencjalny ,,Ludzie więdną jak liście...” – w obu produkcjach do stworzenia muzyki zastosowano skonstruowaną przez Antonisza maszynę do ,,wydrapywania” dźwięku. W tym samym roku powstaje ,,Dziadowski blues non camera czyli nogami do przodu” nagrodzony srebrnym pegazem oraz wyróżnienie specjalne jury na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Oberhausen. Do tej produkcji reżyser zatrudnił babcię Jaskólska, która śpiewała pozornie tylko śmieszne teksty, należy dodać, że babcia na co dzień sprzątała w Studiu Filmów Animowanych. Postępy jakie czynił w technice non-camerowej Antoniszczak wyrażone zostały w filmie ,,Ostry film zaangażowany. Non camera.”, za który otrzymał Złotego Lajkonka na krajowym festiwalu filmowym w Krakowie oraz Brązowego smoka, na Międzynarodowym FFK. W roku 1980 Antonisz rewanżuje się za poświęcony mu film animacją pod tytułem ,,Dokument animowany non camera, czyli reżyser Andrzej Gradowski o sobie”. Także w tym roku Julian podejmuje się noncamerowej adaptacji pierwszej księgi Pana Tadeusza ,,Gospodarstwo”. Rok później Antonisz wkracza w kolejny etap swojej twórczości tworząc ncamerowe kroniki, w sumie, w ciągu pięciu lat.stworzył ich kilkanaście. W 1983 roku do pracy nad filmem zaangażował też swoją żone, wówczas matkę Malwiny i Sabiny, które bacznie przypatrywały się żmudnej pracy koloryzowania przez ich mamę kolejnych klatek na celuloidowej taśmie. Gdy w roku 1984 został laureatem festiwalu w Oberhausen, odbył podróż po Republice Federalnej Niemiec, czego efektem jest film ,, Oberhausen, Duisburg, Dusseldorf, Dortmund, Hannover, Hamburg”.W 1986 na ekrany wszedł film ,,Światło w tunelu”, który otrzymał nagrodę szefa kinematografii oraz nagrodę klubów filmowych FICC. Julian Józef Antonisz zmarł w trakcie pracy nad wydaniem kolejnej kroniki noncamerowej 31 stycznia 1987 roku w domku wypoczynkowym wLubniu, niedaleko Myślenic. Genialny plastyk, filmowiec i konstruktor na trwałe zapisał się w historii polskiego kina, a szczególnie animacji. Warszawska Zachęta w czerwcu 2002 roku zorganizowała przegląd filmów animowanych braci Antonisza i Antoniszczaka. W roku 2005 podczas XXXII Ińskiego lata filmowego, przedstawiono twórczość Julka, jak mawiała do reżysera jego córka Sabina, która była gościem tegoż festiwalu. Szeroka publiczność miała okazję zapoznać się z dziełami mistrza także w dwudziestą rocznicę jego śmierci na 7 FF Era Nowe Horyzonty. Retrospektywa Antonisza, cieszyła się na wrocławskim festiwalu zaskakującą popularnością., być może nowe pokolenie świeżo pozyskanych fanów sprawi, że fenomen Antonisza zostanie rozpowszechniony na szeroką skalę.
9 biografii, wszystkie
Ulubione plakaty
Brak
0 ulubionych plakatów, wszyscy
Ulubione zdjęcia
Brak
0 ulubionych zdjęć, wszyscy
Ulubione tapety
Brak
0 ulubionych tapety, wszyscy
Jest fanem
0 fanklubów, wszystkie
Założył fankluby
0 fanklubów, wszystkie